• Wpisów: 24
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 23:13
  • Licznik odwiedzin: 4 256 / 1676 dni
 
rockme1d
 
15. V. 2011
    Nareszcie nastała słoneczna niedziela. Caroline myślała, że wszystkie weekendy w tym roku będą  deszczowe, lecz oto pierwszy, słoneczny, WOLNY dzień! Trzeba to uczcić.
  - To ja już lecę mamo!- krzyknęła w drzwiach Caroline.
  - Cze cze czekaj dziecko! Chodź do kuchni jeszcze na chwilkę!
     Dziewczyna przewracając oczami weszła do pokoju, w którym była Ann i oparła się o futrynę.
  - Spójrz co tu mam!- wyszczebiotała matka z uśmiechem.
  - Placek... kolejny...
  - Oj córciu! To nie jest zwykły placek. Piekłam go 7 dni! To jest "Chleb Watykański". (nie będę wam tłumaczyć jaki jest, sprawdzicie sobie jak bd chcieli)
  - I co w związku z tym? Troszkę mi się śpieszy, wiesz...
  - On ma w sobie magię. Spróbuj!
  - No OK- zgodziła się nastolatka. Złapała kawałek i gdy miała ugryźć...
  - STÓJ! Musisz wpierw pomyśleć życzenie. Zastanów się. Potem cię puszczam ;)
  - Już, już... hmmm....
  "Chciałabym się spotkać i porozmawiać z One Direction bez paparazzich itp. Zwykła rozmowa." Po czym połknęła kawałek ciasta.
  - Yummy! Narka!- krzyknęła z pełnymi ustami i wybiegła z domu.
____________________________________________________________________________________

  - Siema ludzie!- wykrzyknęła dziewczyna wchodząc z przyjaciółką Natalie do budynku wypełnionego ludźmi i huczącego głośną muzyką.
ooooooooooo.png


     Na widok wkraczających nastolatek rozległy sie powitalne okrzyki. Zawsze tak było kiedy na imprezie pojawiali się nowi goście. Kultura tego miasta leży wśród młodzieży.
     Organizatorką tego wydarzenia była bliska znajoma Caroline- Tamara. Miała naprawdę duży dom, który za każdym razem robił na wszystkich wrażenie. Przetrwał niejedną dziką imprezę. Raz nawet wybuchł pożar w łazience, a czyiś samochód wylądował w basenie. To rozsławiło Tamarę na całe miasto. Od tamtej pory tam coś się dzieje.
  - Nata, zaraz wracam. Muszę coś załatwić- powiedziała Carol ruszając w stronę salonu.
     Dziewczyna oddaliła się od przyjaciółki. Czujnym wzrokiem rozglądała się po pokojach. Szukała kogoś. Nie bez powodu się tak wystroiła! Wtem, o! Czyżby to..? Tak! Wszędzie rozpozna tą kredowobiałą twarz, tą zgrabną sylwetkę, te zmierzwione czarne włosy! Tak! To on. Krystian, zwany również Castio. Caroline natychmiast ruszyła w jego stronę, czuła motylki w brzuchu. Chłopak zauważył ją i uśmiechnął się czule. Wpadli sobie w ramiona. Wyglądali naprawdę uroczo razem. Jakby byli dla siebie stworzeni.
  - Tęskniłem za tobą Sunny. Wiedziałem, że tu przyjdziesz...
  - Nie rozumiem dlaczego rodzice nie mogą zaakceptować naszego związku. Ja przecież naprawdę coś do ciebie czuję- wyznała nastolatka spoglądając Krystianowi w oczy.
  - Cóż. Życie nie zawsze sprzyja- powiedział chłopak mocniej przytulając Caroline. -Ale ja cię nie zostawię. Przysięgam.
     Twarze obojga nastolatków uśmiechnęły się, przecież traktowali tą obietnicę poważnie. Zależało im na sobie nawzajem. Nie wszyscy jednak tolerowali ich związek jak Natalie (i rodzice), która była najlepszą przyjaciółką Caroline. Krystian to jej ex. Nie mogła się o niczym dowiedzieć. Związek w tajemnicy przed wszystkimi brzmi interesująco, ale czy możliwe jest w niej przetrwanie? Za chwilę wszyscy wychodzą na plażę, a wtedy Sunny i Castio będą mogli sobie poroz...
  - Caroline?! Krystian?!- nagle znikąd pojawiła się Nata i ze łzami w oczach wykrzyczała imiona swoich najbliższych po czym zwróciła się do Caroline.- Jak mogłaś!?- i wybiegła z pokoju w stronę drzwi wyjściowych.
  - Natalie! Stój!- Line wyrwała się z objęć chłopaka i pobiegła za przyjaciółką. Wypadła na dwór i dogoniła ją.- Natalie. Ja ci wszystko wyjaśnię!
  - Jak mi wyjaśnisz?! Wiedziałaś jak mi na nim zależało! Był moim wymarzonym chłopakiem, a kiedy ze mną zerwał miałam przez miesiąc złamane serce! Kochałam go! A ty- moja najlepsza przyjaciółka zostawiasz mnie, by z nim być?!
  - Ja cię nie zostawiam. Co ci przyszło do głowy? Kocie masz chusteczkę. Cała się rozmazałaś...
  - Zostaw mnie! Nie chcę cię znać!- wykrzyczała Natalie i tłumiąc płacz pobiegła do domu. Line została sama...
2400759[1].gif


     "Dlaczego życie stawia przed nami tak trudne wybory?" pomyślała. Ruszyła w kierunku swojego osiedla. Nagle zaczął padać deszcz. Nie potrafił on wyczyścić sumienia Carol. Szła wolnym tempem, przy każdym kroku zastanawiając się kto jest dla niej ważniejszy: Natalie czy Castio. Była kompletnie przemoknięta, ale cóż to dla niej. Życie jest trudne i trzeba żyć dalej.
     Minęła godzina od kłótni z przyjaciółką kiedy Caroline znalazła się na swojej dzielnicy. Słońce właśnie zachodziło, ale nie było go widać przez chmury, które już nie rosiły deszczem. Zapukała do drzwi, które otworzyła jej młodsza siostra Amanda.
  - WoW! Ale żeś przemokła... Dobrze się czujesz? Twoje marzenia o słonecznym dniu wolnym się nie spełniły...
  - Hej koczaku. Tak, wszystko gra. Ten deszcz mnie tylko tak zasmucił, wiesz, ale nie martw się mała. Teraz lepiej zmykaj, bo jak cię przytulę to będziesz cała mokra! heheh
  -  Aaa! Ej! Bez szantażu stara! :D
  - Stara powiadasz? To masz już przechlapane!- zaśmiała się Caroline i zaczęła gonić siostrę.
     Przed 24 ciągle zdezorientowana, smutna i zmęczona Line usiadła na łóżku i zza poduszki wyciągnęła swój stary pamiętnik. Dokładnie opisała każdy szczegół dnia. Wszystkie rozterki i smutki wylała na kartki notesu. Kiedy go odkładała zauważyła na nocnej półce karteczkę od mamy. Pisało tam:



"Carli. Mam nadzieję, że się fajnie bawiłaś na imprezie. Ja pojechałam do twojej ciotki na noc, ponieważ pilnie potrzebuje mojej pomocy w sprawie ślubu. Zajmij się młodą. Będę koło 14 jutro. Całuski, Mama :*
P.S. Mam nadzieję, że twoje życzenie, które pomyślałaś przy jedzeniu Chleba mojego się wkrótce spełni. MUSISZ WRZESZCIE UWIEŻYĆ W MAGIĘ! :D"

__________________________________________________________________
************************************************************************************


Pierwszy rozdział, więc niezbyt długi. Najważniejsze jest to, żebyście zapamiętali marzenie Caroline. Zobaczycie jak się rozkręci ;) Mam już wszystko ułożone w głowie *B*  Czekajcie na next i oceniajcie (mam nadzieję, ze pozytywnie :D)


RLY?! :*


________________________________________________________________________
"Every minute's like the last so
Let's just take it real slow
Forget about the clock that's tic-tic-tickin" ~Louis Tomlinson "Everything about you"

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków